Czerwiec w pełni, a to czas najlepszy na długie letnie posiedzenia przy winie i mini wyprawy rowerowe. Tym razem BikeTrip ruszył w trasę w Jurę Krakowsko-Częstochowską aż do Winnicy Kresy, gdzie razem z Winnicomanią organizowaliśmy III Jurajski Piknik Winny. Przeczytajcie, jak minął ten wyjątkowy dzień (przecież to prawie „midsummer night”!).
Trasa na piknik
Trasa na Jurajski Piknik Winny, w którą zabraliśmy gości i przyjaciół, pokryła się w dużym stopniu z naszą ulubioną wycieczką rowerową VeloWino Jura. Z Krakowa wyjechaliśmy rano, by czerwonym szlakiem przez Pękowice i Giebułtów dojechać do Korzkwi. Ucieszył nas ładny szesnastowieczny kościółek w Giebułtowie i jego ceglana plebania, a zjazd w Kwietniowych Dołach przed Korzkwią nad Prądnikiem to emocje downhillu w błotku. Dalej jechaliśmy do samej już Winnicy Kresy, a po drodze uśmiechnęliśmy się do neogotyckiego dworu w Cianowicach z 1890 r. i potężnego kościoła Matki Boskiej Różańcowej w Smardzowicach. Dwa budynki opowiadające historię wystawnej architektury XIX i początku XX wieku. Wszystkie te emocje to było ledwie 30 km jazdy do miejscowości Stoki i udało nam się je przejechać bez kropli deszczu wbrew wszelkim prognozom pogody. 😊
Piknik winny w Winnicy Kresy
Na III Jurajskim Pikniku Winnym w Winnicy Kresy przywitał nas gościnnie Robert Zięba, świetny winiarz i przedsiębiorca, a towarzyszyła mu Tatiana z Winnicomanii, organizatorka licznych enoturystycznych przygód. Rosnąca gama samochodów na parkingu (od busów po kampery) przy stylizowanych na dolnośląskie albo pomorskie (fachówka!) zabudowaniach już od razu opowiadała historię o dużym zainteresowaniu.
Od samego początku świeciło przedburzowe słońce i było piknikowo ciepło, tak że zdążyliśmy odbyć tour po winnicy z Robertem jeszcze przed ulewnym (ale 20-minutowym!) deszczem. Dowiedzieliśmy się, dlaczego winnica jest, gdzie jest, jakie szczepy w niej rosną i na jakich glebach. Nie zabrakło też touru do piwnic. Wszystko w świetnym humorze. W międzyczasie BikeTrip, ustawiony u wrót, opowiadał o swoich wycieczkach rowerowych przy kieliszkach wybornego Calcium i Solarisa.

Słów kilka o zabawie - piknik winny
Po południu mogliśmy też najeść się super przygotowaną paellą i szaszłykami (wersje wege i z mięsem), a nasze bony wstępne na wino (4 kieliszki za 40 zł) szybko uzupełniliśmy nowymi. Potężna burza wcale nie popsuła humorów, winnica ma bowiem świetną infrastrukturę pod dachem. Przy dźwiękach piorunów, szumie deszczu i tonach z głośników ucztowaliśmy i w najlepsze trwała zabawa.
Wieczorem, gdy uradowani goście rozjeżdżali się do domów, rowerzyści z BikeTrip mogli spokojnie wsiąść do firmowego auta, z załadowanymi na bagażnik rowerami, i wrócić do Krakowa ze wspomnieniem pięknie spędzonej niedzieli. W takim dniu nawet największe burze nam niestraszne, a i wino dodaje odwagi. 😉
Przede wszystkim jednak połączyć pasję wycieczek rowerowych z pasją wina okazuje się łatwo nawet w Polsce. Po cóż nam Toskanie i Burgundie świata, gdy czeka u progu Krakowa winna Jura?


O Winnicy Kresy i trasach dla ciekawych
Pamiętajmy też, że Winnica Kresy prowadzi także sprzedaż win w Krakowie, dla wszystkich, którzy lubią smak mądrze przygotowanego wina. Zapraszamy do Enoteki Kazimierz na Miodowej 32 dla uzupełnienia zapasów (polecamy nową czerwoną perłę ze szczepu Monarcha) albo do BikeTrip na Zwierzyniecką 30 na pogawędkę o winnych trasach rowerowych przy kawie.
Jesteśmy zawsze chętni zabrać Was na doroczny Jurajski Piknik Winny, jak i podobne wydarzenia w okołokrakowskich winnicach – zobaczcie w naszym artykulez serii Winnice Małopolski „Gdzie na wino pod Krakowem?”. W letnim czasie piknikujemy także w Winnicy Jura.
Wszystkie informacje o bieżących wydarzeniach znajdziecie na naszym facebooku, a zdjęcia do podziwiania na Instagramie. Zostańcie z nami – wznosimy toast za Wasze zdrowie!
Tomasz, Kraków





