Wycieczka rowerowa to wydawałoby się najprostsze przedsięwzięcie w świecie – pakujemy plecak albo sakwy w 10 minut, wskakujemy na rower i w drogę…A jednak. Prawda, że pytanie, jak przygotować się na wycieczkę rowerową rozsądnie powraca z każdym słonecznym weekendem czy dwutygodniowymi wakacjami? Dziś, my podpowiadamy, co to dobre przygotowanie.
Do kwestii przygotowania należałoby podejść w kilku aspektach. Pierwszy i być może najważniejszy to sam rower. Dalszy w kolejności będzie bagaż, by na koniec pomyśleć o naszej kondycji i nastawieniu. Sprawą dodatkową będzie sprzęt poboczny jak GPS-y, powerbanki i wszelkie elektroniczne mierniki „performance’u”. Rozpracujmy wszystkie zagadnienia po kolei.
Jak przygotować rower na wycieczkę rowerową?
Zostawiwszy kwestię wyboru typu roweru na osobny artykuł i nasze filmiki na kanale YouTube, przejdźmy do sprawy stanu technicznego roweru przed wyprawą rowerową.
Celem przedwycieczkowego przeglądu roweru będzie sprawdzenie, czy jest on w pełni funkcjonalny. Przecież na takim właśnie rowerze możemy czuć się bezpiecznie i ruszać po przygodę. Naszym zdaniem, gdy dokonujemy regularnych przeglądów rowerów (zapraszamy do biketripowego serwisu!), przed wyprawą wystarczy zajrzeć tylko w kilka podstawowych spraw.

Patrząc na najczęstsze możliwe problemy powinniśmy już na początku sprawdzić opony (czy są zdarte? czy nie ucieka powietrze z dętek?) i koła (czy są wycentrowane? widać, że ósemkują? wszystkie szprychy na miejscu?).
Dalej ważny będzie napęd – czy przerzutki działają poprawnie (przerzucają płynnie biegi bez dodatkowych manewrów)? Czy łańcuch jest odrdzewiony i nasmarowany (smar na odpowiednie warunki pogodowe – suche czy mokre?)? Czy w trakcie pedałowania coś przeskakuje (stopień zużycia kasetki)?
Zdecydowanie last but not least należy przetestować hamulce. W zależności od typu albo mamy wiele do regulowania samemu (starsze typy i v-brake) albo mamy do czynienia z mniej awaryjnym systemem o większym nakładzie pracy do kontroli i ustawienia (hamulce tarczowe). Celem jest skutecznie działający hamulec – rozważmy kwestię ocierania o felgę, śliskości obręczy, głębokości nacisku manetki – szybkości reakcji hamulca, by wszystko to wyregulować za pomocą linek i śrubek w systemie hamulcowym. Będziemy o tym opowiadać w naszych filmach bądź na regularnie organizowanych w Krakowie Dniach Serwisowych – rozdajemy więdzę za free.
Na koniec, już ogólnie, przyjrzyjmy się, co w naszym rowerze skrzypi, jak działa kierowanie, uregulujmy pod nas wysokość siodełka (arcyważne dla komfortu jazdy!) i czy wszystkie dodatki typu błotniki i uchwyty są na swoim miejscu stabilnie umocowane.
Trzeba też koniecznie mieć ze sobą oświetlenie przednie i tylne w postaci zewnętrznych lampek na uchwytach albo wbudowane w rower. Lampy przednie mogą spełniać ledwie funkcję sygnalizacyjną lub też świecić nam w środku nocy dla widoczności. Wybierzcie je w zależności od potrzeby wieczornej jazdy.
Z tym wszystkim za nami i na ciągłej uwadze podczas wycieczki rowerowej – możemy przejść do kwestii pakowania się.
Co zabrać na wycieczkę rowerową (bagaż)?
Szczegółowo o tym zagadnieniu pisał na naszym blogu Bartek z rowerowewyprawy.pl w artykule „jak spakować się na wyprawę rowerową?”. Tutaj przypomnimy kilka podstawowych założeń przygotowania bagażu na wycieczkę rowerową.
1. Dostosuj ilość i wagę bagażu do długości wyprawy
Wybierając się na dwudniową wycieczkę rowerową zapewne nie odczujesz potrzeby zabierania ze sobą czterech sakw i wora podróżnego. Tak samo sam plecak nie wystarczy na dwutygodniowy wyjazd do Norwegii.
Pomyśl, jak często chcesz wymieniać ubrania, jaki będzie dostęp do wody i posiłków, jak potencjalnie może zepsuć się rower (co do naprawy wziąć?), jakie akcesoria campingowe mogą okazać się potrzebne w zależności od formy wycieczki. Nie warto brać przecież śpiwora, jeśli czekają nas wygodne bed&breakfast.
A więc – ile powinien ważyć bagaż na wycieczkę rowerową? Jak zarządzać jego wagą? Czytajcie o bagażu w artykule Bartka i wcześniejszym Przemka.
2. Rozważ klimat i warunki pogodowe
Będzie różnica, jak przygotować się na wycieczkę rowerową do Maroka czy zwyczajny objazd po Polsce. Miejmy na uwadze potencjał chłodu i deszczowości regionu (więcej ciuchów na większy deszcz i chłód).
Pamiętajcie o kurtkach przeciwdeszczowych, oddychającej odzieży i możliwościach prania odzieży po drodze. Wszystko po to byście po drodze nie wpadli w sytuację, gdy brakuje czystego i wygodnego odzienia na hipersłoneczny albo hiperdeszczowy dzień, który akurat się zdarzył. Planujcie zapas ubrań na ekstrema ORAZ na średnią.
3. Dostosuj sposób transportu bagażu do celu wycieczki, Twoich możliwości i preferencji
Każdy, kto rusza na wycieczkę rowerową, wie, że bagaż możemy przewozić w plecaku, w sakwach tylnych i przednich albo specjalnych torbach umocowanych wokół roweru. Może to też robić za nas firma, jak choćby BikeTrip 😉
My sugerujemy by na dłuższe wyprawy unikać plecaka – ze względu na pocenie się pleców i obciążenie kręgosłupa, ograniczenia pola manewru. Ale już na wycieczkę jednodniową, może dwudniową, taki maleńki plecak, może okazać się całkiem udanym wyborem i rozwiązać problem mocowania sakw czy toreb.
Gdy czekają nas setki kilometrów wybór padnie zapewne na sakwy. Te, gdy są rozsądnie spakowane, pozwalają zabrać cały asortyment przydatnych obozowo rzeczy i czynią z naszego roweru mały przewoźny dom. Miejmy jednak na uwadze, że pewnie zdarzy nam się czasem czegoś w nich długo szukać i że obciążają nasz rower, czyniąc go sterownym w inny sposób. Spróbujcie, a zrozumiecie, co znaczy rower-Harley Davidson. 😊
Torby do bikepackingu, to wyprawowy krzyk mody ostatnich czasów. Mocujemy wtedy nasz minimalistyczny bagaż wokół ramy, kierownicy i przedniego widelca. Waży to niewiele, zyskujemy na prędkości i trudności pod górkę, choć wszystko musi być skutecznie upakowane (zużywamy czas!) i staje się mniej dostępne. Według nas bikepacking to wybór dla doświadczonych i z założenia chcących iść w tym kierunku ze swoją rowerową przygodą. U nas pisał o tym będzie Przemek – wraz z narodzinami jego bikepackingowo-gorczańskiej pasji.
4. Pakuj się skutecznie, by mieć łatwy dostęp do najczęściej używanych przedmiotów
Ta dość banalna rada ratuje nam czasem olbrzymią ilość czasu i chroni przed frustracją w trasie. Zaplanujcie system pakowania, który będzie odpowiadał Wam osobiście w zależności od tego, co najczęściej robicie podczas wycieczki rowerowej. Mały tip na Polskę: kurtka zawsze na wierzchu. 😉
5. Wieź wodę i cukier
Przed wyjazdem na każdą wycieczkę rowerową nie zapomnijcie o zapasie wody – w bidonach, butelkach czy nawet bukłakach i camelbagach. Ważny jest też cukier, by mieć stały dopływ sił do pedałowania, gdy wokół knajpy czy sklepu ni śladu. Batoniki, musy, ciastka, banany – bierzcie, co kochacie i cieszcie się glukozowymi strzałami.

Co z kondycją i mentalnością?
Skoro już mówimy o wrażeniach ciała, czas pomyśleć o tym, jak przygotować się na wycieczkę rowerową pod względem własnego ciała i umysłu. To trudne zagadnienie, bowiem odpowiedzi jest właściwie tyle ile ludzi i stylów podróżowania. Wydobywając z nich wszystkich kilka podstawowych wskazań chcemy zwrócić Waszą uwagę na 3 czynniki, które czynią nasze wyprawy rowerowe prostszymi:
1. Wyrobienie kondycji
Nie będziemy truć o regularnych treningach i sprawnym ciele. Dla nas wycieczki rowerowe są dla wszystkich, o ile tylko jesteśmy świadomi naszych możliwości i odpowiednio wybieramy cele.
Pracujcie nad swoją kondycją, jeśli macie z tego fun, bo całkiem oczywiste pozostaje, że pomaga to w budowaniu NIESAMOWITYCH wrażeń z coraz ciekawszych celów wycieczkowych. Najpierw Mazowsze? Potem Beskid Niski? A na koniec Alpy i Pamir? Czemu nie – o treningu i postępie w sprawności napisano oceany blogów i porad. Chętnie kiedyś zbierzemy dla Was wszystko, co nas motywuje.
2. Odporność psychiczna na warunki pogodowe
Mniej oczywiste jest, że przydatne okaże się wyzbycie ze strachu przed deszczem i chłodem. Każdy kolejny wypad rowerowy w takich warunkach, który nagrodzi nas endorfinami za ukończenie trasy, będzie nas przyzwyczajał do traktowania pogody jak warunku koniecznego, ale niedeterminującego naszego nastroju. Właściwie to samo dotyczy upałów – pomyślcie o Kazimierzu Nowaku na rowerze w Afryce w latach 30. albo wszystkich dzielnych wyprawowiczach z Instagrama z #worldbybike.
Ważne pozostaje, by znać prognozę pogody, zabezpieczyć się ubraniowo i uniknąć nieprzyjemnych zaskoczeń, zgodnie z zasadą “strzeżonego Pan Bóg strzeże”. Tu nawet my, urodzeni optymiści, polecamy “pesymizm prewencyjny” – nie zakładajcie zbyt lekko, że pogoda dopisze.
3. Świadomość, że czasem podjazdu nie unikniesz – mentalność „do przodu”
O motywacji i mentalności też pisze się rzeki materiału. Dla nas, zwłaszcza na potrzeby krótkiej i skutecznej porady artykułowej, wszystko sprowadza się do silnej miłości bycia na zewnątrz, w drodze i to metodą dwukołową. Jeśli mamy taką pasję albo choć wydaje się nam ona sensowna, łatwiej będzie przyjąć nastawienie „do przodu” przed każdą błotną kałużą i stromym podjazdem. Warto o nie zadbać (pomaga np. bycie w chwili, raczej niż myślenie o celu!). Wycieczki rowerowe ćwiczą charakter i odwagę, a jak – tylko pozwólmy atmosferze wyjazdu i sobie na pracę nad mentalnością.

Jaki sprzęt zabrać na wycieczkę rowerową?
Ten dział chciałbym pozostawić kiedyś na osobny poradnik z cyklu „jak przygotować się na wycieczkę rowerową”, napisany wspólnie z przyjaciółmi, którzy potrafią świetnie dobierać sprzęt do potrzeb wyjazdu i mają ogromną wiedzę na temat funkcjonalności różnych gadżetów.
Na potrzeby pytania, co wziąć na wycieczkę rowerową, wystarczy zastanowić się nad celem każdej wyprawy. Jeśli chcecie po prostu pojeździć po okolicy z dziećmi, to może trzeba zadać sobie pytanie, czy wszystkie zegarki mierzące performance nie zepsują nam zabawy? Czy nie ciekawie byłoby uczyć dzieci wykorzystywać kompas i papierową mapę? Przeczytajcie kilka naszych uwag co do sprzętu na małą wyprawę rowerową.
Jakie narzędzia zabrać na rower?
Na pewno niezbędne na każdej wycieczce rowerowej jest zabezpieczenie techniczne w postaci podstawowych narzędzi. Dla spokojnej jazdy weźcie ze sobą:
- dętkę (może mały zestaw do łatania?),
- łyżki do opon,
- rowerowy multitool (imbusy),
- pompkę dopasowaną do wentyli
Możecie też pomyśleć o płaskich kluczach, choć to raczej, gdy koła macie nie na motylki. Z takim wyekwipowaniem poradzicie sobie z małymi awariami i będzie oddychać spokojnie w bardziej terenowych/dzikich trasach.
Jaką elektronikę zabrać na rower?
A jeśli niesie Was w dalekie strony, zgodnie z trasą zaplanowaną przez kogoś innego, na pewno przydatne okażą się telefony i urządzenia z aplikacjami GPS, gdzie można wgrać pliki gpx i na bieżąco podglądać trasę. Kwestia ich wodoodporności pozostaje do rozwiązania ad casum – są modele na największe ulewy. Mając ze sobą takie urządzenia, warto też zabrać do nich zapasowe baterie i powerbanki, bo ich pojemność może nas zaskoczyć przy ciągłym użytkowaniu i małej dostępności ładowania po drodze. Sięga ona zazwyczaj około jednego dnia. Aha! Są też mini baterie słoneczne i ładowarki z piast, które zawsze podobały nam się na długodystansowych wyprawach w dzicz. Choć śmiało przyznamy, że to już dla wyprawowiczów.
Nie zapominajmy o sprzęcie fotograficznym – czasem wystarczy telefon. Jednak, gdy Wasza fotograficzna pasja urośnie do solidnej siły, trzeba będzie się zastanowić, jak transportować aparat i obiektywy. Czy w ogóle warto? Zostańcie z nami – będzie o tym artykuł.
Wycieczka rowerowa - pomoc
I tak, przejrzawszy kwestie przygotowania roweru, bagażu, kondycji i sprzętów, dobrnęliśmy do końca zagadnienia, jak przygotować się na wycieczkę rowerową. To, o czym pisaliśmy, to ledwie zarys głębokiej jak studnia na Saharze kwestii.
Na pewno będziecie mieli dziesiątki pytań – nie wahajcie się zadać nam je na naszych kanałach mediów społecznościowych. Jesteśmy dla Was ze zdjęciami na Instagramie i coraz to nową aktywnością wycieczkową na Facebooku. Do tego sekcja z poradami na YouTube i oczywiście multum naszych propozycji asystowanych wycieczek.
W drogę. Wiecie już wszystko. 😉 Nadszedł czas na wycieczkę albo wyprawę rowerową.
Tomek, Kraków





