Skip to main content

Pierwsze zetknięcie z sakralną architekturą drewnianą jest zawsze zaskoczeniem. Widzimy wątłą, niewielką konstrukcję z drewna, wdychamy zapach pokostu i gdzieś do świadomości dociera myśl, że kościół ten stoi tu przynajmniej od 300 lat. To głęboko wzruszająca chwila. Warto przeżyć ją, przemierzając polską część regionu Karpat, zwłaszcza odludny i zielony Beskid Niski. Wszystkich biketripowiczów zapraszamy na wiele emocjonalnych spotkań z najciekawszymi cerkwiami w Beskidzie Niskim i dlatego stworzyliśmy zestawienie „naszych” najpiękniejszych budowli.

Przygotowując się do trasy rowerowej, gdzie motywem przewodnim będzie architektura drewniana w Beskidzie Niskim, warto zacząć od zaopatrzenia się w dobrą lekturę przewodnikową. Polecamy dwie następujące pozycje:

  1. Beskid Niski. Przewodnik dla prawdziwego turysty, Rewasz
  2. Beskid Niski. Od Komańczy do Wysowej, Sklep Podróżnika

Znajdziemy w nich moc przydatnych informacji praktycznych, ale przede wszystkim dobrze opracowaną wiedzę i wiele szczegółów historycznych. Są działy o zagadnieniach ogólnych jak style i technika budowy, ale też każda cerkiew doczekała się osobnych opowieści.

My poprowadzimy Was dziś podobną ścieżką – zacznijmy więc od pytania klucza: „co cerkiew a co kościół?” i „dlaczego drewno?”.

Drewniane cerkwie – cechy

Świątynie obrządku wschodniego nazywamy cerkwiami mniej więcej od XVI w., wcześniej bowiem słowo to oznaczało bardziej ogólnie świątynię chrześcijańską. Wywodzi się od greckiego kyriakon – „dom Pana”, podczas gdy słowo „kościół”, równie adekwatne, od łacińskiego castellum – „zamek/kasztel”. Pierwsze wzmianki o cerkwiach w Beskidzie Niskim pochodzą z początków XVI w. i dotyczą Krempnej, Radoszyc i Tylawy.

Jak pewnie zauważycie, drewniane cerkwie obszaru Łemkowszczyzny do charakterystycznej wschodniej konstrukcji dodaną mają wieżę zaczerpniętą z architektury kościołów Małopolski i barokowe hełmy, kolejny wpływ Zachodu. Są z drewna, bowiem to budulec powszechnie dostępny, tani i mniej wymagający technologicznie.

Najstarsze do dziś cieszące oko cerkwie znajdziemy w Kwiatoni (ok. 1700), nasz cream of the crop albo Zyndranowej (ok. 1720). Niewiele za nimi plasują się Tylicz (1743) i Ropki (1759) – nasza fuori classe, którą opiszemy w kolejnych częściach przeglądu najpiękniejszych cerkwi w Beskidzie Niskim. Część z nich odnajdziemy na liście światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO, gdzie figurują obok pięknych kościołów drewnianych z Małopolski, jak ten w Dębnie czy Lipnicy Murowanej.

Wspomnieć trzeba jeszcze o podstawowych założeniach konstrukcji łemkowskiej drewnianej cerkwi. Nad babińcem mamy wieżę, która pojawiać zaczęła się dopiero w XVII w., przez środek prowadzi nawa, by wreszcie prezbiterium zwieńczyło cerkiew z drugiej strony osi. Założenie, często bez gwoździ, zachwyca prostotą i jest tym ciekawsze, że właściwie wyjątkowe dla tego regionu Karpat.

Uzbrojeni w dobre przewodniki i zrąb wiedzy o Łemkowszczyźnie pochylcie się nad naszą pierwszą siódemką, która jak najbardziej zaprasza do tworzenia własnych zestawień – dajcie nam o nich znać w mediach społecznościowych.

Cerkiew Kwiatoń

Najciekawsze cerkwie w Beskidzie Niskim – TOP 7

Cerkiew św. Paraskewy, Kwiatoń

Cerkiew nie na darmo doceniła UNESCO, wpisując ją na swoją listę światowego dziedzictwa. Ta smukła, wręcz eteryczna budowla przyciąga uwagę przejeżdżających drogą z Uścia Gorlickiego do Gładyszowa i cieszy pięknem wnętrza tych, którzy zdecydują się wstąpić w jej progi. Uchodzi za najpiękniejszą budowlę zachodniej Łemkowszczyzny i imponuje bryłą oraz sędziwym wiekiem. Przy naszej wizycie zdarzyło się akurat wysłuchać krótkiego koncertu bieszczadzkich piosenek w wykonaniu wędrownego zespołu, co dodało jeszcze sentymentalnego uroku cennemu doświadczeniu tej zadbanej cerkwi, dziś kościoła katolickiego.

Badania źródłowe wskazują, że cerkiew w Kwiatoni pochodzić może nawet z XVII w. i być pierwszą świątynią na tym miejscu. We wnętrzu przetrwała polichromia z XVIII w. i ikonostas autorstwa Michała Bogdańskiego z 1934 r.

To miejsce wygrywa naszą pierwszą lokatę w kategorii „cerkwie w Beskidzie Niskim” ze względu na sam budynek – wyjątkowy i piękny formą. Zajrzyjcie na drugą pozycję, którą przyznajemy za położenie w terenie.

Cerkiew Olchowiec

2) Cerkiew p.w. Przeniesienia Relikwii św. Mikołaja, Olchowiec

Skromna mała drewniana cerkiew w zapomnianej miejscowości. Nad strumieniem, przez który przerzucono kamienny most i u stóp zielonego zbocza. Wokół maleńki cmentarzyk, a jasnobrązowa deska pachnie pokostem i odcina się od niebieskiego nieba pięknym kontrastem. Do tego niewielu odwiedzających i wyboiste drogi z brodami w okolicy – coś w sam raz na wycieczkę rowerową.

Cerkiew w Olchowcu to nowa konstrukcja z lat 30. XX w. Już w latach 50. walczono o jej przetrwanie, miała bowiem posłużyć za źródło drewna na…garaże. Jak widzicie cerkwie w Beskidzie Niskim to także historia barbarzyńskich planów i trudnych zakrętów dziejów. Dawne dokumenty pokazują, że w Olchowcu stała świątynia już od XVIII w. Dzisiejszą wspólnie użytkują kościoły grecko- i rzymskokatolicki.

Cerkiew Świątkowa Mała

3) Cerkiew p.w. św. Michała Archanioła, Świątkowa Mała

Ciekawe położenie na wzgórzu i charakterystyczne kolory wieży czynią cerkiew w Świątkowej Małej trudną do pominięcia w zestawieniu. Wokół duży katolicki cmentarz i kilka drzew, a wewnątrz cenne ikony z XVII i XVIII w. oraz piękny Sąd Ostateczny z 1653 r. Ikonostas pozostaje niekompletny, ale do cerkwi warto wejść np. w niedzielę, kiedy jest otwarta na potrzeby kultu parafii rzymskokatolickiej z Desznicy.

Z wizyty zapamiętacie na pewno ciężką bryłę dużych rozmiarów i zielono-niebieskie deski wieży, które rozweselają nieco poważną atmosferę wprowadzoną przez ciemne drewno budowli.

Zjedźcie na chwilę z drogi do Krempnej, bo Świątkowa Mała to ciekawy przystanek i w połączeniu z siostrzaną Świątkową Wielką przyniesie Wam nieco „malowanego świata” do doświadczenia podróży pośród drewnianych cerkwi Polski.

Cerkiew Świątkowa Wielka

4) Cerkiew p.w. św. Michała Archanioła, Świątkowa Wielka

To wyjątkowo kolorowe dzięki niedawnej konserwacji założenie pochodzi aż z 1757 r. i kryje polichromię z 1826 r., siedemnastowieczne ikony i krucyfiks. Nietypowe malowanie cerkwi w czerwień i błękit to założenie historyczne, jak pokazały badania dawnych gontów.

W Świątkowej Wielkiej zatrzymajcie się także dla licznych krzyży dłuta kamieniarzy z Bartnego, łemkowskiej stolicy kamieniarstwa, która zaopatrywała w swoje wyroby cały Beskid Niski i nawet część Małopolski.

Dla kulinarnej okrasy spędzonego tu czasu zapraszamy do pobliskiej smażalni pstrąga Mareszkaski, gdzie można zjeść świeżą rybę – restauracja to rzadki rarytas w tych stronach Beskidu Niskiego i może uratować Wam niejedną podróż.

Photo: CC BY 3.0 by Henryk Bielamowicz

Cerkiew Krempna

5) Cerkiew p.w. św. Kosmy i Damiana, Krempna

W stolicy Magurskiego Parku Narodowego przycupnęła niedaleko drogi na Polany śliczna greckokatolicka cerkiew z cebulastymi hełmami. Pochodzi z  1782 r., a wewnątrz zdobi ją rokokowy ikonostas z 1835 r. i kompozycja 12 ikon apostołów z XVII w.

Na placu przed cerkwią można spokojnie zostawić rowery i podziwiać XIX-wieczną figurę św. Mikołaja. W naszej kolekcji „cerkwie w Beskidzie Niskim” Krempna występowała często na instagramowych relacjach BikeTrip, bowiem za każdym razem wzbudza moc zachwytów i jest położona nader dogodnie na skrzyżowaniu szlaków. Świątynią opiekuje się proboszcz rzymskokatolicki.

Cerkiew greckokatolicka Bartne

6) Cerkwie w Bartnem

Miejscowość Bartne słynęła ze swoich kamieniarzy, którzy uczęszczali do dwóch cerkwi – greckokatolickiej i prawosławnej. Obie urocze budowle cieszą nas do dziś swoim wkładem w beskidzki krajobraz w trudnodostępnej dolinie, gdzie odbywała się łemkowska „Watra”, festiwal kultury, obecnie przeniesiony do Zdyni.

Cerkiew prawosławna p.w. św. Kosmy i Damiana historią sięga ledwie z 1930 r. Jej wnętrze kryje 200-letni ikonostas…z Lubelszczyzny. Wokół cmentarz i droga, która prowadzi na przełęcz ze szlakiem rowerowym do Świątkowej Wielkiej.

Cerkiew greckokatolicka jest dziś filią Muzeum „Dwory Gładyszów i Karwacjanów” z Gorlic, którą można zwiedzać po uzgodnieniu telefonicznym. Starannie odnowiona budowla z XVIII-wiecznym ikonostasem i ołtarzem bocznym gości różne wystawy czasowe i sprawia wrażenie śmiesznie przekrzywionej względem zbocza, na którym stoi. Na terenie przycerkiewnym znajdziemy przykłady kamieniarstwa z Bartnego – krzyże, których tak wiele znajduje się do dziś przy drogach Beskidu Niskiego.

Cerkiew Skwirtne

7) Skwirtne

Ciekawa nazwa wsi wywodzi się od słowa „skwirk” z języka łemkowskiego oznaczającego „modrzew”. Tutejszą cerkiew ukończono w 1832 r. i dziś służy jako kościół rzymskokatolicki.

Będzie dla nas zamykającym zestawienie przykładem architektury drewnianej zachodniołemkowskiej z charakterystycznymi hełmami wież, smukłej w swym nakierowaniu na pion.

W okolicznym Regietowie odwiedzić możemy kompleks stadniny koni huculskich, które po drodze do Skwirtnego pasą się niewinnie na zielonych zboczach. Choć to raczej ludniejsza i łatwiej dostępna część Beskidu Niskiego warto zacząć tu, zaraz obok Kwiatoni z pierwszej lokaty, swoją własną podróż w przeszłość i naturę.

Architektura drewniana - nie tylko!

I tak dobrnęliśmy do końca „świetnej siódemki” beskidzkich cerkwi drewnianych. Polskie Karpaty, i w ogóle cały region karpacki, mają do zaoferowania setki kolejnych zabytków architektury drewnianej, które tak pięknie przypominają nam o skromnych czasach sprzed burzliwego wieku XX, gdy podróże odbywano w zasięgu dziesiątków mil, a wspólnoty modliły się w swoich maleńkich świątyniach pielęgnowanych od pokoleń.

Na potrzeby naszej podróży dobrą poglądową mapę drewnianych cerkwi przygotował przewodnik Rewasza. Zajrzyjcie też na instagramowe profile @odkrywamy_niski i @drewnianym_szlakiem po porcję estetycznych dopracowanych zdjęć.

W kolejnych artykułach wpadniemy do miejscowości jak m.in. Nowica, Chyrowa i Przysłup, by przyjrzeć się tamtejszym kościołom drewnianym. Ogrom pozostałych beskidzkich budowli z drewna będziemy opisywali siódemkami – szukajcie następnych TOP 7 na naszym blogu.

Cerkiew w Polanach

Warto też poświęcić nieco uwagi nowszym cerkwiom w Beskidzie Niskim, nawet murowanym. Pomyślmy o Polanach i Pętnej. Pierwsze murowane konstrukcje to już początek XIX w., a ich założenia architektoniczne pozostawały podobne do cerkwi drewnianych. Dopiero nowe ukraińskie narodowe prądy wprowadziły inny wizerunek dla budowli z XX w. Charakterystyczną przeciwwagą dla naszych drewnianych wojaży może być cerkiew murowana w Daliowej z 1933 r. Ale to na osobny artykuł. 😊

Dajcie nam znać, jeśli tak jak my pokochaliście zapach drewna, wspomnienia dawnej wsi i kamienne krzyże-świadków czasów. Napiszcie o swoich wrażeniach z drewnianych cerkwi w Polsce na naszych mediach społecznościowych albo umówcie się z nami na tour po Beskidzie Niskim w ramach wyprawy rowerowej VeloŁemko.

Do zobaczenia!

Tomasz, Kraków

   

Leave a Reply