Gdy wybieracie się na wycieczkę rowerową i przychodzi czas na przekopanie się przez oferty organizatorów, relacje na blogach, porady w Internecie i rekomendacje znajomych, rzadko kiedy, ot tak, traficie na opowieść o miejscach nietypowych. My dzisiaj chcielibyśmy zaprosić Was w dwa takie regiony Małopolski – idealne na rower i wciąż niepopularne turystycznie. Czytajcie dalej, by dowiedzieć się gdzie w Polsce rośnie najwięcej winorośli i skąd w ciągu kilku lat zniknęli ludzie, pozostawiając obszar naturze i czasowi.
Jesteście już w Małopolsce. Kraków i okolice zwiedzone, a duch przygody woła o wycieczkę rowerową w nieco bardziej odludne miejsce. Czytacie, że można jechać w Pieniny, do Zakopanego albo w Jurę Krakowsko-Częstochowską. Są firmy i przewodnicy, szlaki utarte i dobrze znane. A gdyby tak wybrać się w małopolskie miejsca nietypowe, jak choćby Beskid Niski?
Nie znajdziecie bogatych graficznie folderów reklamowych Magurskiego Parku Narodowego (to serce Beskidu Niskiego). Wizerunki pięknych cerkwi w Świątkowej Małej czy Krempnej nie zdobią krakowskich słupów reklamowych, a jednak Beskid Niski pozostaje w zasięgu trzygodzinnej podróży z Krakowa. Pozwólcie wskazać Wam kilka miejsc i zalet tego nieoczywistego kierunku podróżniczego.

Beskid Niski – nasze własne miejsca nietypowe
BikeTrip od lat jeździ w Beskid Niski dla odpoczynku i zanurzenia w przeszłości. Mamy tam ślady świata, który odszedł wraz z powojennymi wysiedleniami z lat 1945-47 i bezkresne przestrzenie natury. Możecie czasem przejechać 10 km, nie uświadczywszy ludzkiego domostwa. Mieszkańcy tego regionu, Łemkowie, wbrew swej woli musieli pozostawić swą ojczyznę działaniu traw, konarów i wartkich strumieni, tak że dziś w opuszczonych wioskach widzimy już tylko przydrożne krzyże albo zarośnięte cmentarze (nasz ulubiony w Nieznajowej, gdzie jedziemy podczas naszego VeloŁemko).
W miejscowościach jak Bodaki czy Bartne, słynących bogatą aktywnością ludzką (kamieniarstwo, hodowla) jeszcze przed wojną dziś panuje cisza, przerywana czasem westchnieniem nad przeszłością albo zachwytem nad eksponatem w Muzeum Sztuki Cerkiewnej. Cerkwie w Krzywej albo Nowicy cieszą oczy nielicznych przejezdnych, a gwar tutejszych dróg z dwudziestolecia międzywojennego pokazują już tylko czarno-białe zdjęcia.
Jest tu bez dwóch zdań nietypowo. Zielono. Pusto. Beskid Niski zachęca do refleksji, do wczytania się w historie Łemków, do rozmowy ze współczesnymi mieszkańcami, a dla rowerzystów ma nieprzebrany zasób szlaków gruntowych, błotnych, z brodami lub po prostu malowniczych asfaltowych.
Beskid Niski rowerem można zwiedzić w ciągu tygodnia, pozostając pewnym krajoznawczych przygód, licząc na zobaczenie rzadkiego orlika, a na pewno już posłuchanie skowronków. BikeTrip zabiera Was tam w podróż czterodniową, ale z radością zaplanujemy wyszytą na miarę trasę dla rodziny na czas, którym akrat dysponujecie.
Noclegi w Beskidzie Niskim to często przeżycie samo w sobie – agroturystyki w dawnych łemkowskich chatach (chyżach) albo w starych szkołach. Zawsze gościnność tych miejsc przyciąga na kolejne wizyty, a nietypowość Beskidu chciałoby się zagarnąć dla siebie – na zawsze.


Pogórze Rożnowskie i Ciężkowickie – ależ wino!
Na pewno wciąż nietypowa pozostaje w Polsce podróż do świata wina i uprawy winorośli. W całym kraju zarejestrowano nieco ponad 500 winnic, z czego ponad 100 w Małopolsce. I gros z nich znajduje się w nietypowym, acz wyjątkowo malowniczym regionie Pogórza Rożnowskiego i Ciężkowickiego, od Nowego Sącza po Tarnów.
Czy wyobrażacie sobie, że w Polsce produkuje się wino nieustępujące „barwnością” tym z Francji czy Włoch? Że wzgórza pokryte pasami rozpiętych na tykach winorośli można podziwiać także u wrót Krakowa? Niewielu jeszcze z nas miało okazję zostać „pijcą polskiego wina”, do czego tak pięknie zachęcają Winnicomania i BikeTrip w swoich wycieczkach do winnej Jury Krakowsko-Częstochowskiej (1 lub 2 dni) i na to właśnie nietypowe Pogórze (4 dni).
Piękne tereny pogórza są wyjątkowo „rowerowalne” – w sam raz na kilkudniową wycieczkę rowerową. Wzgórza sięgają 500 m, przewyższenia pozostają umiarkowane, falujące łany zbóż przypominają nieco o Toskanii. Po drodze mija się drewniane kościoły ze Szlaku Architektury Drewnianej, jak te w Jastrzębiej i Rzepienniku (spójrzcie na map® tu). Ze szczytów wzgórz spozierają zamki – Melsztyn i Czchów, świadkowie średniowiecznego tumultu pogranicza polsko-węgierskiego.
Ale przede wszystkim zachwycają wina. Miejsca nietypowe takie jak Winnica Uroczysko, Winnica Chodorowa i Winne Siedlisko Muchówka dają szansę degustacji w przerwach między rowerową przygodą a zwiedzaniem. Pokazują różnorodność uprawianych tu szczepów, ucieszą kwitowością białych i pieprznością czerwonych win. Z BikeTrip można się do nich wybrać w ramach VeloWino Pogórze albo zgłaszając się po zaprojektowanie szytej na miarę wycieczki winnej po Małopolsce.
Noclegów pierwszej cztero- lub pięciogwiazdkowej klasy nie brakuje dla szukających stylu i komfortu – mamy w zapasie urocze dworki i ośrodki spa, ale także dla skromnych podróżników na Pogórzu czekają gościnne pensjonaty, gdzie porozmawiamy z właścicielem, czy ten rok akurat sprzyja winnicom czy może rocznik do skreślenia.


Miejsca nietypowe - szukając gdzie indziej niż wszyscy
Pisząc dla Was to krótkie zaproszenie do miejsc nietypowych w Małopolsce, myśleliśmy, że skoro już z nami jesteście szukacie swoich doświadczeń gdzie indziej niż wszyscy. Że czerpiąc z życia, zaglądacie do krain mniej uczęszczanych i lubicie popieścić zmysły. Może nawet macie żyłkę historyczną i na widok osiemnastowiecznych ikonostasów łza kręci się Wam w oku? Albo wyczuwając nigdy niespodziewanego banana w białym winie z Małopolski czujecie się, jakbyście właśnie odkryli nowy ląd na kulinarnym globie?
Takie chwile daje właśnie Beskid Niski i Pogórze Rożnowskie. Wrażenie oderwania i nietypowość szlaku. My postaramy się być zawsze w pobliżu, by pomóc Wam w organizacji i jasno opowiedzieć, o czym śpiewa cicho sam region. Zajrzyjcie do naszych ofert, poczytajcie, co piszemy o Beskidzie Niskim albo winnym Pogórzu – najłatwiej trafić do BikeTrip, rowerowego brokera nietypowości 😉, przez media społecznościowe, gdzie umieszczamy wszystko od zdjęć, przez plany, po wywiady.
Do zobaczenia – szukajmy razem!
Tomasz, Kraków





