Skip to main content

Jesteś w Krakowie. Letni skwar, a puby pełne głośnych weekendowiczów. Czy wiesz, gdzie w zasięgu kilkunastu minut rowerowej jazdy zanurkujesz w podwodny świat ciszy, chłodu i relaksującego błękitu? Albo zimą wybierzesz się, żeby podbudować swoją odporność w lodowatej wodzie, nawet jeśli to Twój pierwszy „morsowy” raz? My podpowiadamy – odwiedź Zakrzówek.

Zakrzówek to zalany wapienny kamieniołom w sercu Krakowa, otoczony malowniczymi porośniętymi zielenią terenami rekreacyjnymi. Wszystko pod ochroną Bielańsko-Tynieckiego Parku Krajobrazowego. Widoki zachęcają tu do marzeń o indiańskich przygodach w kanionach Dzikiego Zachodu, a las przywodzi na myśl bukowe knieje Wschodu Europy. Wszystko w rowerowym zasięgu od centrum (ba! pieszym!) i darmo, tak jak wszystkie najpiękniejsze rzeczy w życiu.

Jak dojechać?

Nie musicie wierzyć nam na słowo: Zakrzówek w rowerowym zasięgu widać już na pierwszy rzut oka na mapy Google. Dojazd jest arcyłatwy. Spod Wawelu wystarczy przekroczyć Wisłę Mostem Dębnickim, skierować się na południe do Ronda Grunwaldzkiego, a potem ulicą Monte Cassino podjechać aż do skrzyżowania z Kapelanką. Tam, niedaleko stacji paliw BP wgłąb Zakrzówka prowadzi ulica Twardowskiego – aż po bramy Parku Krajobrazowego i skarpy kamieniołomu. Za mostem można też przeciąć Stare Dębniki (ach, fascynująca dzielnica! Poczytajcie o niej wkrótce u nas.) przez Madalińskiego i Bałuckiego do rzeczonej BP.

Co robić?

Podstawową atrakcją Zakrzówka jest zatopiony kamieniołom z krystalicznie czystą wodą i majestatycznymi nadbrzeżnymi skarpami. Można go okrążyć rowerem dla fantastycznych widoków i doskonałego tła do zdjęć portretowych (#bikezakrzowek!), ale można też zanurzyć się w samą jego głębię. Gdy zanurkujemy, czekają nas atrakcje takie jak zatopiony autobus, fiat 125p czy tworzące klimat kosmiczny żółtawe opary siarkowodoru w lazurowej wodzie. Pod wodą będzie też umieszczona przez nurków tablica upamiętniająca papieża Jana Pawła II, który pracował w kamieniołomie w latach 1939-1944 r. Poczytajcie wspomnienie o Karolu Wojtyle kamieniarzu tutaj.

Nurkowanie umożliwiają firmy takie jak Divingteam24 i Nurkomania. O charakterystyce nurkowiska Zakrzówek, oficjalnie zamkniętego od lipca 2019 r. pod budowę parku pisze „Nurkomania” tutaj. Dla ekipy BikeTripa nurkowanie to zdecydowania ulubione zajęcie na Zakrzówku. I w zasięgu marzeń każdego! Wróćmy jednak do opcji rowerowych.

Gdzie podjechać rowerem?

Zakrzówek w rowerowym zasięgu otaczają tereny zielone, Skałki Twardowskiego, istna kopalnia ciekawych miejsc. Na pierwszy plan wysuwa się pomnik Elvisa Presley’a. Postawimy tam naszą karbonową szosówkę przy płowym kamieniu, gdzie w pleksiglasie zatopiona spoczywa rzeźbiona głowa Króla Rock’n’Rolla. Pomnik przypominać ma o czasach, gdy w ciemnej nocy stalinizmu spotykano się tu, by śpiewać zakazane piosenki z „zepsutego Zachodu”.

W zasięgu rowerowym mamy też dostępne do odkrycia jaskinie – przyjemność dla każdego, kto kocha przygodę w ciemności wśród skał z latarką i linami. Nieco o jaskiniach na Zakrzówku napisał Michał z bloga projektyprzygodwe.pl.

Największa z grot to Jaskina Twardowskiego, podczas gdy nasza ulubiona to oddalona nieco od pozostałych Jaskinia Pychowicka. To rzadko wspominane miejsce dostarczy pierwszej adrenaliny każdemu „jaskiniolubowi-amatorowi”. Jest cały czas powiększane przez wynoszenie materiału ziemnego i ma ciekawą siatkę korytarzy. Wokół kamieniołomu znajdziecie też inne kawerny, a jedna z nich była prawdopodobnie miejscem przechowywania materiałów wybuchowych używanych przy wydobyciu.

Co piękne i niepowtarzalne na Zakrzówku, to fakt, że wszędzie przeciśniemy się rowerem – sieć ścieżek jest jasna i pokonywalna podstawowym MTB.

Obejrzyjcie krótki film BikeTripa, gdzie Przemo pokazuje zakrzówieckie atrakcje, w tym wchodzi do Jaskini Pychowickiej. Zapraszamy też na następne filmy o Krakowie!

Pamiętajmy o Zakrzówku, bo czas goni!

Do 2022 r. planowana jest na Zakrzówku budowa krakowskiego parku rekreacyjnego. Będzie wielka, unikatowa na skalę europejską baza płetwonurkowa, kąpielisko, strefa piknikowa i siłownia, centrum sportów wodnych, psi wybieg. Miasto Kraków opowiada o projekcie tutaj.

Piszemy, że czas goni, ponieważ i w nas, ekipie BikeTripa, żył będzie sentyment do dzikiego Zakrzówka, przestrzeni, gdzie uciec można od miejskiego zagospodarowania. Przestrzeni w rowerowym zasięgu, a jednak w sposób niepowtarzalny pokazującej, jak w środku miasta natura może podziałać na skałach.

W każdym wypadku, czy na dzikie ścieżki czy do parku miejskiego, zapraszamy na Zakrzówek. Tu mamy część krakowskiego dziedzictwa, mnóstwo wspomnień do zbudowania i dobrą zabawę pod chmurką.

Zakrzówek i natura

Bądźcie z nami na Facebooku i Instagramie pod #bikezakrzowek i #hikeonbike. To miejsce będzie stałym celem naszych Free Biking Tours i wycieczki do Tyńca.

   

Do zobaczenia w drodze!

Tomasz, Kraków

Leave a Reply