Pisaliśmy niedawno o pikniku winnym w Winnicy Kresy, który dostarczył nam mocy radosnych wrażeń, potężnej burzy nie pomijając. To była Jura Krakowsko-Częstochowska – na północ od miasta. Jako, że uwielbiamy wybierać się rowerem do winnic, postanowiliśmy opisać dla Was także wyśmienitą wycieczkę rowerową „Winnice pod Krakowem – na zachód od miasta”. Tam właśnie, w okolicach Alwernii, przysiadły wśród wzgórz dwie magiczne winnice – Winnica Zagrabie i Winnica Jura. A po drodze nie można ominąć Winnicy Srebrna Góra na zboczach pod klasztorem Kamedułów. W drogę!
Spakowawszy się na jeden dzień asfaltowo-szutrowej wycieczki rowerowej, z dętkami w plecaku i miejscem na butelki do zabrania do domu, najciekawiej będzie spacerowo wyjechać z Krakowa wzdłuż Wisły w stronę Tyńca. O trasie do Tyńca pisaliśmy tutaj.
Natomiast całą listę podkrakowskich winnic znajdziecie tutaj.
Kluczowy moment przypadnie, gdy odbijemy od wiślanych wałów wzdłuż A4, przetniemy ją i pojedziemy dalej przez Piekary, Liszki, Cholerzyn i Czułów. Po drodze czekają nas widoki Tyńca zza Wisły (ależ majestatycznie wystaje z zieleni na swoim wzgórzu!) i całego prawego brzegu Wisły, gdyż wznosi się on tak jak i lewy, co pozwala patrzeć ponad doliną. W Czułowie czeka nas urocza kapliczka z kamienia i cegły otoczona kwiatami. Niewiele dalej, po ciekawym podjeździe odbijamy w lewo – przez Nowy Świat w stronę Rybnej. Tam na ulicy Miodowej czeka Winnica Zagrabie.
Winnice pod Krakowem chętnie witają enoturystów.


Winnica Zagrabie
Prowadzona przez państwa Marka i Martę Politów Winnica Zagrabie to 1,5 ha hybrydowych winorośli i szansa na poznanie radosnych, uśmiechniętych nawet w największym deszczu winiarzy, którzy z pasją prowadzą gospodarstwo i przyjmują na degustacje czy eventy jak wieczory panieńskie.
Podczas naszego VeloWino Tenczyn to właśnie tam lądujemy na wieczorną kolację w pięknej drewnianej chacie z grządką lawendy (jest zapach, jest moc!) wśród winnych krzewów. Między przetwórnią wraz z salką sprzedażową a winnicą mamy okazję przebrnąć przez malowniczy wapienny wąwóz, a gospodarze opowiedzą nam historie drugowojenne o Rybnej. Nas zmroziła ta o zasiekach przeciwczołgowych, które biegły w pobliżu. Po więcej fascynujących historycznych eksploracji wpadnijcie na bloga pani Kingi Hurlit-Heller „Zdjęcia i spacery po Rybnej”. Tutaj także profil bloga na facebooku i instagramie.
W ofercie Winnicy Zagrabie odnajdziemy wyśmienite tropikalne białe 100% z Seyval Blanc czy truskawkowo-poziomkowe rosé ze szczepów Rondo i Regent. Akompaniuje im wyśmienity chleb wypieku pani Marty, wędliny od pobliskiego wędzarza FH Bacyniok (są jak z babcinych komórek wędzarskich!) i komu słodkość w smak – miody produkowane za płotem po sąsiedzku w Pasiece DS. Feluś.
W Winnicy Zagrabie jest przestrzeń na rozmyślania o historii i pięknie regionu, na spacer wśród winorośli, ale także na hucznego grilla czy ognisko, gdy rowerowa drużyna zechce poświętować przebyte dystanse.
Właśnie – wracając do rowerów, śmiało możemy zabrać się w dalszą podróż do Winnicy Jura, która w Rybnej ma swoje krzewy (przetwórnia kawałek dalej w Sance). Skręćmy więc w ulicę Wrzosową i „hejdaho!” na wino i rower! Kolejne winnice pod Krakowem czekają.


Winnica Jura
U państwa Joanny i Marcina Miszczak wino i gościnność, a także medialna żyłka promocyjna idą w wyśmienicie dobranej parze. Organizowane tu są przy dobrej pogodzie pikniki winne. Ambitne i niezależne jak ta winnice pod Krakowem mogą przyciągnąć mieszkańców metropolii niewielkim dystansem i świetnymi krajobrazami.
Wycieczka rowerowa do 4-hektarowej winnicy z certyfikatem Bio Unii Europejskiej pozwoli zahaczyć np. o ciekawy zamek w Rudnie – Zamek Tenczyn i rezerwat jurajskich skał i roślinności „Zimny Dół”. BikeTrip organizuje taki wyjazd pod hasłem VeloWino Tenczyn, a rowerowa przygoda kończy się degustacją i ogniskiem, z których gości odwozimy z powrotem do Krakowa.
W Winnicy Jura napijemy się win ze szczepów hybrydowych jak Solaris i Cabernet Cortis, ale też i prawdziwej vinifery – jest Chardonnay. W ofercie będzie też hit ostatnich sezonów – „pet nat” i wino z późnych zbiorów, o którym ku zaskoczeniu możemy powiedzieć, że jest…wytrawne.
Trasa VeloWino Tenczyn do Winnicy Jura: wyruszamy z Krakowa jak na Tyniec, po czym północnym brzegiem Wisły przez Liszki i Czułówek zjedziemy w dół czerwonym szlakiem przez Rezerwat Zimny Dół. Dalej przez Baczyn i tzw. „Drogę Krakowską” do Rudna na Zamek Tenczyn, skąd od północy zajedziemy do Rybnej, gdzie czekają działki obu winnic. Pamiętajcie, że przetwórnia i winnica „Jury” są w różnych lokalizacjach i samochodowo/rowerowo wymagają osobnych dojazdów.
Zajrzyjcie do naszych plików gpx – prześlijcie nam email, a wraz z odpowiedzią otrzymacie całą trasę.
Wino u Kamedułów
Winny szlak rowerowy na zachód od Krakowa powiedzie nas w drodze powrotnej (a jeśli zechcecie to i na samym początku wycieczki – wystarczy pojechać lewym brzegiem Wisły od początku) do Winnicy Srebrna Góra. Będziemy mogli tutaj odwiedzić krzewy i, umawiając się, zatrzymać się w pawilonie degustacyjnym. Sama przetwórnia pozostaje ukryta w klasztorze, gdzie mnisi goszczą tylko mężczyzn, a kobiety kilka razy do roku.
Srebrna Góra to jedna z największych w Polsce winnic, a jej produkty stały się sławne w całym kraju. Poczytajcie ich stronę tutaj. Nam zaimponował ich Gewurztraminer i Pinot Noir, które pozostają dostępne w sklepach winnych w Krakowie.

Winnice pod Krakowem - na wino i rower!
Wracając z wycieczki do winnic na zachód od Krakowa, dobre 50 km w nogach i z nami nadzieja na winną kolację w Krakowie, możemy śmiało minąć klasztor norbertanek i wjechać do miasta od strony Salwatora. A jeśli wybraliście się na nasze VeloWino Tenczynek – po grillowo-ogniskowej zabawie w Winnicy Zagrabie my odwieziemy Was, Wasze rowery i zakupy do miasta po dniu pełnym wrażeń.
Pytajcie o VeloWino i co robić w winnicy na naszych kanałach mediów społecznościowych (wszystkie linki poniżej) albo wpadnijcie na Zwierzyniecką 30 po informacje. Dla naszych rowerzystów-winnicomaniaków 10% zniżki na dowolne VeloWino na hasło „blog”.
Na wino jeździmy też w Jurę na północ od Krakowa i na Pogórze Rożnowskie – na wschód.
Trzymajcie się,
Tomasz





